W odpowiedzi na @JackElo7777 • Youtube https://youtu.be/NMuhgFq1Lw8 @piotrplebaniak
Zgadza się. Czyli ukryta władza robi tak żeby dzielić i ogłupiać a winę zwalają na wyborców oraz lewicę lub prawicę. Kto ostatecznie pociąga za sznurki ,czy doszedł Pan do tego ?
Tak. Doszedłem. Jest to w tych czterech nowych rozdziałach "Feudalizmu...".
Wrzucam je do próbek w https://chiny.pl/ksiazka/feudalizm. Łącznie to około 150 godzin dodatkowej pracy - przemyślenia, rekonceptualizacje, aż w końcu przelanie tego wszystkiego na papier. Aby zrozumieć odpowiedź, trzeba zrekonceptualizować pojęcie kontroli feudalnej i hierarchicznej. Może ona być SEKTOROWA, tj. dotyczyć tylko jednego obszaru/sfery działalności państwa będącego celem ataku.
Przykład miał pan z cyrkiem na granicy RP z Niemcami wiosną 2025. - Lokalny "rząd administrujący" dostał polecenie od kliki lokalnej (polskiej grupy trzymajacej władzę). - Z kolei ta klika dostała nakaz z Niemiec - ze struktur odpowiedzialnych za kontrolę "kolonialną" (feudalną) Niemiec nad Polską.
Z kolei jednak te struktury niemieckie są pod kontrolą przynajmniej częściową, a też częściowo pośrednią, ze strony islamistów oraz rosyjskiej agentury. Islamiści pchają ku Europie i do niedawna do USA strumienie migracyjne (antropopotoki), używając wpływów zbudowanych z klocków w postaci NGO i agentury wpływu, która przejęła częściową sprawczość nad systemami odporności Niemiec przed atakami hybrydowymi.
To są struktury, które opisałem w "Prawidłach geopolitycznej gry". Darmowy rozdział w próbkach. ("NGO - kondotierzy XXI wieku") I teraz pytanie, kto powołuje do życia te struktury sterownicze? Bo one finansują się same - gdyż ludzie należący do tej armii (j...ne pasożyty!) finansują to ze środków państwowych, defraudowanych w rozmaitych mechanizmach korupcyjnych, m.in. finansowania organizacji obywatelskich. Przykład likwidowania jednego gniazda karaluchów miał pan przy likwidowaniu USAID przez Trumpa. Ale dyrygują tym wszystkim Chińczycy na pewno, Irańczycy na pewno. Islamiści Hamasu są bardziej efektorami, niż nadzorcami tego wpływu.
@matty698
OK. Po trzecim pańskim filmie w tym temacie zaczynam rozumieć pański punkt widzenia. Ale załóżmy, że mamy metapoziom na którym islam walczy z cywilizacją zachodnią (judeo-chreścijańską ?) której jesteśmy częścią. Dlaczego zachód (Niemcy) i Izrael nie traktują nas jak partnera tylko jak zasób do eksploatacji? Dlaczego w takim układzie my mamy za wszeklą cenę stać po ich stronie i ich wspierać? Na końcu się okaże że będzie jak z Ukrainą. Daliśmy dużą pomoc nie zyskując NIC w zamian. Dlaczego mamy wspierać kogoś kto nawet nie okazuje nam szacunku? Wręcz przeciwnie. I Izrael i NIemcy przypisują nam jak najgorsze cechy i jakieś historyczne grzechy. Dlaczego nie stać nas na własną podmiotowość, taką jaką ma choćby Turcja?
@matty698
OK. Po trzecim pańskim filmie w tym temacie zaczynam rozumieć pański punkt widzenia. Ale załóżmy, że mamy metapoziom na którym islam walczy z cywilizacją zachodnią (judeo-chreścijańską ?) której jesteśmy częścią. Dlaczego zachód (Niemcy) i Izrael nie traktują nas jak partnera tylko jak zasób do eksploatacji? Dlaczego w takim układzie my mamy za wszeklą cenę stać po ich stronie i ich wspierać? Na końcu się okaże że będzie jak z Ukrainą. Daliśmy dużą pomoc nie zyskując NIC w zamian. Dlaczego mamy wspierać kogoś kto nawet nie okazuje nam szacunku? Wręcz przeciwnie. I Izrael i NIemcy przypisują nam jak najgorsze cechy i jakieś historyczne grzechy. Dlaczego nie stać nas na własną podmiotowość, taką jaką ma choćby Turcja?
Ultra-krótka odpowiedź:
Jesteśmy w feudalnej zależniści: energia, rolowanie długów to narzędzia tego systemu. Tak jak wśród ludzi, tak między państwami działa dyskretna, ale twarda hierarchia. na te kwestie we wszystkich skalach działa potężne tabu. Dlaczego pomagać?
Bo demokracja i "wartości zachodnie" i tak wygenerowały najmniej dokuczliwą formę hierarchicznej opresji, w tym zniewalanie, pozbawianie drogi do awansu.... w każdej skali. amuzułmanie (islamiści) zrobią nam taki syf, jaki właśnie w tej chwili robią w UK. Zrzucą nas do roli obywateli drugiej i trzeciej kategorii. Niech pan się zgłosi prywatnie, dam panu krótki tekst na ten temat, cz 7 książki "Feudalizm we wszystkim procz nazwy". Całą sprawę, cały dylemat, najlepiej opisuję we wstępie do Oni albo my 2 - w samym tytule: "Śmierć Izraelowi!! Albo nie! Jezus, Maria ratujmy Izrael!"
Dlatego, że jesteśmy słabsi: nie potrafimy samodzielnie zdobyć (przez wyzysk) energii czy innych zasobów z krajów, które silne mocarstwa uzależniają przez ustanowienie tzw. extraction systems.
System gospodarczy każdego państwa czy mocarstwa działa i "żyje", gdyż jest homeostatem, tj. systemem, który samoistnie podtrzymuje swoje trwanie. Najprostsza definicja: to system, który przetwarza energię na zdolność przetrwania.
Jak każdy "żywy" system, mocarstwa przetwarzają energię... kosztem konkurencji. W stanie natury zwierzęta graja w skrajnie brutalną wersję gry "oni albo my". Ale mocarstwa też grają w to samo. Wszystkie wojny światowe i ogólnie praktycznie 100% konfliktów między grupami ludzkimi polega na tym, że silniejszy wymusza swój porządek spraw, dominuje nad słabszym, a słabszy ulega tej woli.
Tu dochodzimy do tego, że Homo sapiens to gatunek społeczny (to nic nie wyjaśnia), a więc kooperujący. A kooperację wymusza się siłą!
Pan się odezwie prywatnie, dam pan PDF książki "Feudalizm..." żeby pan sobie przeczytał kilka rozdziałów. W geopolityce i w życiu zwykłych ludzi działają bardzo silne hierarchie i bezustanna walka o pozycję.
Bo od pozycji zależy prestiż i posiadanie sprawczości... Ci, którzy nie mają siły, aby wymusić na innych, mają prestiż niższy i są traktowani jako ktoś niższej kategorii.
Ideały równości wobec prawa i równości ludzi ogólnie w dużym stopniu są propagandą i nie odzwierciedlają stanu faktycznego. To niezwykle silne tabu. Jego funkcjonowanie wynika z potrzeby psychicznej: ludzie pracują wydajniej i łątwiej poddają się hierarchicznym wymuszeniom, gdy są przekonani, że hierarchie nie istnieją.
A odpowiadając bezpośrednio... A dlaczego mieliby nas traktować jako równych? Mamy mniejszą gospodarkę, jesteśmi wręcz przeżarci agentami wpływu kolonialnego. W rozdziale 7.3 Kontrola cybernetyczna, sekcja B ma pan świetnie udokumentowany przykład: przychodzą Franzuzi, koordynują swoje działania, mają wejścia do rządu i sądownictwa... i rozwalają po prostu polską firmę. Bo są lepiej zorganizowani, mają sieci powiązań nieformalnych omijających system prawny, itp.
https://plebaniak.com/pliki-probki-ksiazek/k15-Piotr-Plebaniak-Feudalizm-we-wszystkim--TEMAT-7-Feudalny-wlasciciel-caly.pdf
Już w krótszej odpowiedzi napisałem: Bo ich następcy, czyli islamiści, będą postokroć gorsi. Należą do kultur plemiennych i wpadniemy w rolę podludzi.
Zamiast "polskich obozów zagłady" zaczną nam między innymi gwałcić dzieci i nic nie będziemy mogli z tym zrobić... bo będziemy stali niżej w hierarchii... WE WŁASNYM KRAJU.
Akurat tak się złożyło, że dosłownie wczoraj wyszła afera z gangami gwałcicieli pakistańskich w UK. Oto linki co cytatóz zeznań ofiar:
UK, chłopak pochodzenia Sikh, imigrant z indii, morduje Polaka, aktualnie bardzo głośna sprawa:
https://x.com/i/status/2061179008029446157
Komentarz: niech pan zwróci uwagę, jak policjant się zachowywał: dla nieg o biały to jakiś parias bez praw. Biali w UK są już teraz traktowani jako obywatele drugiej kategorii.
W Polsce w Lublinie w ten weekend: murzyn dostał zadziwiająco niską karę, a powinien być natychmiast deportowany:
https://x.com/i/status/2061926962319495319
A niemal jak na zamówienie pojawia się w Polsce NGO wyspecjalizowana w robieniu rasowej wojny w stulu USA:
https://x.com/i/status/2060411876023128299
A żeby zakończyć wątek UK, oto opinia i przykłady pokazujące, jak Brytyjczycy są wywalani i wypędzani presją z ich własnego kraju:
A wprost na pana pytanie odpowiada afera z islamskimi gwałcicielami z Pakistanu.
- W ostatnim linku jest opinia poparta przykładami łatwymi do weryfikacji, że moralne usprawiedliwienie czynów sprawcy otrzymują z nauk religijnych, wg których muzułmanin może tak krzywdzić niewiernych - to kwestia statusu w relacji oni (niewierni) - my (umma, wspólnota muzułmańska)
Fragemtny zeznań ofiar
https://x.com/i/status/2061612885340545082
Oryginalny post posła:
https://m.youtube.com/watch?v=gIAC6BsxcE0
Szczegóły:
https://x.com/i/status/2061482773433499675
https://x.com/i/status/2061748719263838535
O religijnym "rozgrzeszeniu":
https://www.youtube.com/watch?v=ameZBoH4G4c
Użyję przykładu Izraela.
Dylemat, o którym pisałem w tekście wstępu do Oni albo my! t. 2 wynika z tego, że na linii Polska-Izrael/Żydzi zostaliśmy zdominowani, jak wiel innych nacji przez niezwykle sprawnie działające diaspory, które lokują się w każdym kraju jak Polska w miejscach pozwalajacych na sterowanie życiem ekonomicznym i kulturalnym.
To stąd nasz resentyment - tak jak i w przypadku czy to Węgier, czy Niemiec przed II wojną światową. Zarzut, że Niemcy przegrali wojne w wyniku sposku bankierów z nadreprezentacją Żydów jest jak anjbardziej słuszny... bo światowy system bankowy jest zdominowany właśnie przez nich... a bez nieg państwa nie miałyby pieniędzy na prowadzenie długotrwałych wojen. To działa od początku XIX wieku, umownie od bitwy pod Waterloo.
Ale na WYŻSZEJ PŁASZCZYŹNIE PRZYCZYNOWOŚCI, toczy się inna gra.
Izrael miał służyć Brytyjczykom do kontrolowania (destabilizacji) państw arabskich Bliskiego Wschodu (i Iranu, oczywiście). Amerykanie dogadali się z Izraelem i Izrael został narzędziem Stanów do tego, aby kontrolować kluczowe zasoby energii świata.
Punktem zwrotnym jest kryzys sueski z 1956.
Od tamtego czasu elity Europy (Niemcy, Francja, UK) wręcz nienawidzą Stanów.. które wysiudały Europejczyków z ich POZYCJI DOMINUJĄCEJ. Europejczycy, inaczej mówiąc, stracili zdolność zabezpieczania dostaw krytycznego surowca - ropy.
Problem Polskiej percepcji polega na tym, że my jesteśmy częścią zachodu i wasalami Stanów na wielu płaszczyznach. A jeśli Izrael i Stany stracą kontrolę na Bliskim Wschodzie, nagle -- I TO BARDZO SZYBKO -- okaże się, że dla Europy i ogólnie Zachodu zabraknie ropy. Zabraknie energii.
To tak w największym skrócie.
Z punktu widzenia Polski, podsumowując, Amerypa powinna być jak najsilniejsza. A głównnym składnikiem jej siły jest funkcjonowanie Izraela, którego przetrwanie uwarunkowane jest tym, że pańśtwo to "asertywnie" i agresywnie walczy o swoje biologiczne przetrwanie (genialna inżynieria motywacyjna!).
A szacunek to tylko emocje. Od niego ważniejsze jest przetrwwanie na krótką i dłuższą metę.
W PYTANIU 2 zresztą chyba pokazałam jasno, że od przeciwników Ameryki nie możemy spodziewać się zasadniczej różnicy w kwestii szacunku.
Dlatego, że jesteśmy słabsi: nie potrafimy samodzielnie zdobyć (przez wyzysk) energii czy innych zasobów z krajów, które silne mocarstwa uzależniają przez ustanowienie tzw. extraction systems.
System gospodarczy każdego państwa czy mocarstwa działa i "żyje", gdyż jest homeostatem, tj. systemem, który samoistnie podtrzymuje swoje trwanie. Najprostsza definicja: to system, który przetwarza energię na zdolność przetrwania.
Jak każdy "żywy" system, mocarstwa przetwarzają energię... kosztem konkurencji. W stanie natury zwierzęta graja w skrajnie brutalną wersję gry "oni albo my". Ale mocarstwa też grają w to samo. Wszystkie wojny światowe i ogólnie praktycznie 100% konfliktów między grupami ludzkimi polega na tym, że silniejszy wymusza swój porządek spraw, dominuje nad słabszym, a słabszy ulega tej woli.
Tu dochodzimy do tego, że Homo sapiens to gatunek społeczny (to nic nie wyjaśnia), a więc kooperujący. A kooperację wymusza się siłą!
Pan się odezwie prywatnie, dam pan PDF książki "Feudalizm..." żeby pan sobie przeczytał kilka rozdziałów. W geopolityce i w życiu zwykłych ludzi działają bardzo silne hierarchie i bezustanna walka o pozycję.
Bo od pozycji zależy prestiż i posiadanie sprawczości... Ci, którzy nie mają siły, aby wymusić na innych, mają prestiż niższy i są traktowani jako ktoś niższej kategorii.
Ideały równości wobec prawa i równości ludzi ogólnie w dużym stopniu są propagandą i nie odzwierciedlają stanu faktycznego. To niezwykle silne tabu. Jego funkcjonowanie wynika z potrzeby psychicznej: ludzie pracują wydajniej i łątwiej poddają się hierarchicznym wymuszeniom, gdy są przekonani, że hierarchie nie istnieją.
A odpowiadając bezpośrednio... A dlaczego mieliby nas traktować jako równych? Mamy mniejszą gospodarkę, jesteśmi wręcz przeżarci agentami wpływu kolonialnego. W rozdziale 7.3 Kontrola cybernetyczna, sekcja B ma pan świetnie udokumentowany przykład: przychodzą Franzuzi, koordynują swoje działania, mają wejścia do rządu i sądownictwa... i rozwalają po prostu polską firmę. Bo są lepiej zorganizowani, mają sieci powiązań nieformalnych omijających system prawny, itp.
https://plebaniak.com/pliki-probki-ksiazek/k15-Piotr-Plebaniak-Feudalizm-we-wszystkim--TEMAT-7-Feudalny-wlasciciel-caly.pdf
Już w krótszej odpowiedzi napisałem: Bo ich następcy, czyli islamiści, będą postokroć gorsi. Należą do kultur plemiennych i wpadniemy w rolę podludzi.
Zamiast "polskich obozów zagłady" zaczną nam między innymi gwałcić dzieci i nic nie będziemy mogli z tym zrobić... bo będziemy stali niżej w hierarchii... WE WŁASNYM KRAJU.
Akurat tak się złożyło, że dosłownie wczoraj wyszła afera z gangami gwałcicieli pakistańskich w UK. Oto linki co cytatóz zeznań ofiar:
UK, chłopak pochodzenia Sikh, imigrant z indii, morduje Polaka, aktualnie bardzo głośna sprawa:
https://x.com/i/status/2061179008029446157
Komentarz: niech pan zwróci uwagę, jak policjant się zachowywał: dla nieg o biały to jakiś parias bez praw. Biali w UK są już teraz traktowani jako obywatele drugiej kategorii.
W Polsce w Lublinie w ten weekend: murzyn dostał zadziwiająco niską karę, a powinien być natychmiast deportowany:
https://x.com/i/status/2061926962319495319
A niemal jak na zamówienie pojawia się w Polsce NGO wyspecjalizowana w robieniu rasowej wojny w stulu USA:
https://x.com/i/status/2060411876023128299
A żeby zakończyć wątek UK, oto opinia i przykłady pokazujące, jak Brytyjczycy są wywalani i wypędzani presją z ich własnego kraju:
A wprost na pana pytanie odpowiada afera z islamskimi gwałcicielami z Pakistanu.
- W ostatnim linku jest opinia poparta przykładami łatwymi do weryfikacji, że moralne usprawiedliwienie czynów sprawcy otrzymują z nauk religijnych, wg których muzułmanin może tak krzywdzić niewiernych - to kwestia statusu w relacji oni (niewierni) - my (umma, wspólnota muzułmańska)
Fragemtny zeznań ofiar
https://x.com/i/status/2061612885340545082
Oryginalny post posła:
https://m.youtube.com/watch?v=gIAC6BsxcE0
Szczegóły:
https://x.com/i/status/2061482773433499675
https://x.com/i/status/2061748719263838535
O religijnym "rozgrzeszeniu":
https://www.youtube.com/watch?v=ameZBoH4G4c
Użyję przykładu Izraela.
Dylemat, o którym pisałem w tekście wstępu do Oni albo my! t. 2 wynika z tego, że na linii Polska-Izrael/Żydzi zostaliśmy zdominowani, jak wiel innych nacji przez niezwykle sprawnie działające diaspory, które lokują się w każdym kraju jak Polska w miejscach pozwalajacych na sterowanie życiem ekonomicznym i kulturalnym.
To stąd nasz resentyment - tak jak i w przypadku czy to Węgier, czy Niemiec przed II wojną światową. Zarzut, że Niemcy przegrali wojne w wyniku sposku bankierów z nadreprezentacją Żydów jest jak anjbardziej słuszny... bo światowy system bankowy jest zdominowany właśnie przez nich... a bez nieg państwa nie miałyby pieniędzy na prowadzenie długotrwałych wojen. To działa od początku XIX wieku, umownie od bitwy pod Waterloo.
Ale na WYŻSZEJ PŁASZCZYŹNIE PRZYCZYNOWOŚCI, toczy się inna gra.
Izrael miał służyć Brytyjczykom do kontrolowania (destabilizacji) państw arabskich Bliskiego Wschodu (i Iranu, oczywiście). Amerykanie dogadali się z Izraelem i Izrael został narzędziem Stanów do tego, aby kontrolować kluczowe zasoby energii świata.
Punktem zwrotnym jest kryzys sueski z 1956.
Od tamtego czasu elity Europy (Niemcy, Francja, UK) wręcz nienawidzą Stanów.. które wysiudały Europejczyków z ich POZYCJI DOMINUJĄCEJ. Europejczycy, inaczej mówiąc, stracili zdolność zabezpieczania dostaw krytycznego surowca - ropy.
Problem Polskiej percepcji polega na tym, że my jesteśmy częścią zachodu i wasalami Stanów na wielu płaszczyznach. A jeśli Izrael i Stany stracą kontrolę na Bliskim Wschodzie, nagle -- I TO BARDZO SZYBKO -- okaże się, że dla Europy i ogólnie Zachodu zabraknie ropy. Zabraknie energii.
To tak w największym skrócie.
Z punktu widzenia Polski, podsumowując, Amerypa powinna być jak najsilniejsza. A głównnym składnikiem jej siły jest funkcjonowanie Izraela, którego przetrwanie uwarunkowane jest tym, że pańśtwo to "asertywnie" i agresywnie walczy o swoje biologiczne przetrwanie (genialna inżynieria motywacyjna!).
A szacunek to tylko emocje. Od niego ważniejsze jest przetrwwanie na krótką i dłuższą metę.
W PYTANIU 2 zresztą chyba pokazałam jasno, że od przeciwników Ameryki nie możemy spodziewać się zasadniczej różnicy w kwestii szacunku.
Pytanie 1 Pełna zgoda. Jesteśmy słabi ale częściowo na własne życzenie. Po 89 roku zapłaciliśmy frycowe zachodowi dużo większe niż w ogóle od nas oczekiwano. To jest opisane między innymi w 'Patologii transformacji'prof. Kieżuna Jesteśmy przeżarci agentami wpływu kolonialnego. - Tak! W mediach króluje określenie 'ruska onuca' lub ruski agent, natomiast nikt nie pyta o agentów zachodu, choćby niemieckich. Poniższy artykuł nie wywołał żadnego poruszenia w infosferze https://tysol.pl/wiadomosci/jak-polskie-sluzby-wyszly-z-niemiec-a-bnd-zostalo-w-polsce,152731 PYTANIE 2: Dlaczego w takim układzie my mamy za wszelką cenę stać po ich stronie i ich wspierać? Tutaj mam wątpliwości co do pańskiej odpowiedzi. Zgadzam się co do kultury islamu i tego jak poczynią sobie choćby w UK (mieszkałem przez dłuższy czas w Anglii i wiem że o pakistańskich gangach gwałcicieli Policja wiedziała od lat, ukrywając to. Natomiast opinia publiczna wie o sprawie już ładnych kilka lat) Natomiast koncept taki, że bez Izraela nie jesteśmy w stanie się przed islamem obronić uważam za przesadzony. Moglibyśmy gdybyśmy tylko rozumieli zagrożenie i chcieli się bronić. Nie rozumiem tylko dlaczego tak bezrefleksyjnie wpuszczaliśmy rzesze imigrantów do Europy. Czy działały tu bardziej siły świata arabskiego, ze względów o których pan wspominał. Czy działała jakaś marksistowska V kolumna której nie potrafię zdefiniować. Czy raczej miało to być na rękę niemieckiemu przemysłowi w obliczu braku rąk do pracy. Czy nie lepiej ściągnąć wyselekcjonowanych fachowców? W Polsce PiS wygrał kiedyś wybory trochę na antyimigranckiej fali. Powstrzymał w dużej mierze atak hybrydowy z Białorusi (i dobrze) jednocześnie masowo wydając wizy dla obywateli dość egzotycznych dla nas krajów Wenezuela, Azja środkowa, Indie - na potrzeby oczywiście biznesu. Pytanie 3. Odpowiedź - ROPA Z tej perspektywy waga Izraela jest już dużo bardziej widoczna i zrozumiała. Stany Zj. są gwarantem naszego bezpieczeństwa i w Polsce co do tego panował konsensus. Choć nie wiem czy partia obecnie rządząca działa wg tej doktryny. Natomiast poza kwestiami szacunku i siły moja wątpliwość co do naszej niby powinności pomocy Izraelowi zasadzała się głównie na kwestii etycznej. Czy dobrze rozumiem, że twierdzi Pan iż Izrael w obliczu oczywistego zagrożenia ma prawo stosować nieograniczone środki łącznie z eksterminacją sąsiadujących narodów ??? Czy mamy na te zbrodnie, bo takie są udokumentowane, przymykać oko bo 'Geopolityka'? Hitler również eksterminację Żydów mógł tłumaczyć zagrożeniem dla narodu niemieckiego. Użył Pan określenia (genialna inżynieria motywacyjna!) Czy tą inżynierie stosują Stany wobec Izraela, czy Izrael wobec własnych obywateli?
PYTANIE
Nie rozumiem tylko dlaczego tak bezrefleksyjnie wpuszczaliśmy rzesze imigrantów do Europy
Odpowiedział pan sam poniżej: to ataki hybrydowe za pomocą tzw. antropopotoków.
Oto świetny artykuł na ten temat
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/9445866,antropopotoki-imigrantow-lepsze-od-czolgow-jak-atakuje-rosja.html
To są więc dwa różne zjawiska - jedno to atak mający na celu zniszczenie struktur społecznych generujących ultrakooperację (a więc zaufanie do ludzi niepowiiązanych pokrewieństwem itp., a drugie - import ludzi do prac o najnizszym statusie. Taki import to główny mechanizm wszystkich cywilizacji we wszystkich czasach.
Niech pan z "Sił psychohistorii" doczyta rozdział Samoudomowianie
i samooswajanie Homo sapiens. Tam jest m.in. : miasto średniowieczne, aby urosnąć o 10%, musiało przyjąć 30% migracji ze wsi. BO LUDZIE W MIASTACH SIĘ NIE ROZMNAŻAJĄ!! Zawsze tak było, tylko teraz nie ma wsi, z których na bieżąco dochodzą wypełnienia ubytków. To WIELKIE TABU - nikt o tym nie mówi, łącznie z Korwinem, któremu to mówiłem osobiście, Ziemkiewiczem, któremu tak samo to mówiłem.
Może pan wyłapał - 2-3 podkasty temu prosto to skomentowałem: ci kolesie, łącznie z Korwinem, ocierają się o słuchaczy jak świnia o ściane w chlewie. A mają pozycję i siłę oddziaływania, z której mogliby ludziom otworzyć oczy w 5 minut.
Geniusz tych działań polega na tym, że ich realizacja jest równoległa z przyjmowaniem emigrantów zarobkowych do prac, które Z PRZYCZYN HIERARCHICZNYCH członkowie społeczeństw rozwiniętych NIE CHCĄ WYKONYWAĆ.
Stąd potrzeba istnienia "permanent underclass" i blokowania mobilności ludzi, którzy aspirują do awansu, mają ku temu merytoryczne kwalifikacje, ale u góry nie ma wolnych miejsc.
SEDNEM katastrofy dzietności jest to, że ludzie zobaczyli, że nie mają szans dojścia do czegokolwiek i wypisują się z wyścigu szczurów.
I znów ROWNOLEGLE działają całe sieci wpływów promujących bezdzietność, łącznie z samookaleczaniem się dzieci pod dyktando zaburzeń percepcji własnej płci.
Rozwiązaniem OCZYWISTYM jest przywrócenie całego kulturowego, prawnego aparatu przymusu, który zmusza kobiety do macierzyństwa - tak jak to miało miejsce zawsze i we wszelkich społecznościach. To oczywiście nie nastąpi, na tej samej zasadzie, z jaką Pakistańczycy nie zarzucą chowu wsobnego (kwestia braku zaufania do obcych w strukturach plemiennych) i tak dalej.
>> Natomiast koncept taki, że bez Izraela nie jesteśmy w stanie się przed islamem obronić uważam za przesadzony.
To jest minimalnie inaczej. Jeśli zniknie Izrael, to
- niedobitki zwalą się na głowę nam, w Polsce.
- Hyr jaki jest już teraz na białego człowieka, stanie się jeszcze większy. A prym będzie wieść elita "liberalna", skażona nienawiścią do własnej tożsamości i wartości.
- Siła geopolityczna wynika z dostępu do eneregii. W ludzkich jhierarchiach, w każdej skali, pozycja w hierarchii decyduje o tym KTO MA PRAWO DO ZUŻYWANIA ENERGII.
A więc 1) W tej chwili dominuje Zachód.
2) Niech pan zobaczy, co stało się w Niemczech - przez operacje psychologiczne z palącą się planetą te mocarstwo dokonało samobójstwa energetycznego.
Izrael jest instrumentem, dzięki któremu Zachód ma zdolność kontrolowania globalnego systemu dystrybucji energii.
Niech pan przeczyta rozdział "Eenrgia jest wszystkim" w Prawidłach geopolitycznej gry. Tam ma pan krytyczny detal: Mieszkańcy USA zużywają 100x więcej energii na głowę niż tego egzemplarz Homo sapiens potrzebowałby do podtrzymania homeostazy. Europejsczyk - mnożnik ok. 50. Reszta świata jest daleko w tyle. TO O TEN PRESTIŻ JEST CAŁA WALKA: ANTROPOPOTOKI, SPALANIE SIĘ PLANETY, BLOKADA ORMUZ itp.
I OCZYWIŚCIE IZRAEL.
Czy dobrze rozumiem, że twierdzi Pan iż Izrael w obliczu oczywistego zagrożenia ma prawo stosować nieograniczone środki łącznie z eksterminacją sąsiadujących narodów ???
Tak, każdy ma prawo do obrony swojego życia - indywidualnie i kolektywnie.
To także jest kwestią POZYCJI W HIERARCHII! Np. prawo noszenia broni takiej jak miecz w średniowieczu. Prawo było symbolem przynależenia do szlachty.
Drugie, ludzie nie zdają sobie z hierarchicznego aspektu walki Arabowie-Izrael. przez całą historię Islamu, 1300 lat, arabowie zdominowali żydów do pozycji obywateli drugiej kategorii. Jednocześnie żydzi i inne podbite nacje czy grupy były tymi, które generowały "złoty wiek islamu". Sami Arabowie nie byliby w stanie samodzielnie stworzyć materialnej cywilizacji - oni tylko podbijali i byli polityczną elitą zarządzającą.
Tak było min w kalifacie a potem sułtanacie Kordoby w Hiszpanii.
Były oczywiście wyjątki, ALE NIE JEST NIM WYNALAZCA ALGEBRY:
to Pers (a więc lud podbity przez Islam). Wcale nie był Arabem, wbrew temu, co głosi propaganda. Ułatwię panu: https://en.wikipedia.org/wiki/Al-Khwarizmi
Arabowie sobie go zawłaszczyli tak, jak Francuzji zabierają nam Curie-Skłodowską.
Islam nie jest cywilizacją, a machiną podboju i dominacji. O tym, choć krótko, był wczorajszy epizod o przełomie osiowym.
Wracając do Izraela,
ma pan nieco nietrafne percepcje.
Palestyński Hamas ma na sztandarach i to dosłownie wypisany etnocyd Izraela - wolna Palestyna od rzeki do morza.
Poza tym... atak z 7 października 2023. Odkładając na bok hipotezowanie o tym, czy IDF celowo dopuściło do realizacji ataku, TO HAMAS GO PRZEPROWADZIŁ - atakując cywili.
W rytm propagandy pro-Hamas, nie daje to Izraelowi prawa do obrony.
Innym zwycięstwem propagandy palestyńskiej jest to, że choć teraz "Palestyna" rozumiana jest jako pierwotne miejsce etnicznego pochodzenia "Palestyńczyków", to wcale tak nie było.
Region był zamieszkany przez MIKS - Liban, jeśli pan pamięta z podkastu, to 53% chrześcijan w 1932 roku. To, że arabowie byli, jako najeźdźcy z 7 wieku, demografią dominującą, nie zmienia tego, że żydzi i inne grupy mieszkajace w regione też byli "Palestyńczykami".w pierwszej połowie XX wieku.
To oczywiście temat rzeka, ale już go opracowałem w "Oni albo my! 2" - konflikt jest nie do rozwiązania - bo obie strony mają prawo do tej ziemi. Arabowie podbili ją w VII wieku, a więc dominują przez 1300 lat, ale wcześniej podbili ją i skolonizowali Zydzi - historyczne nazwy to Judea i Samaria. Pewnie pan wie.
Na zakończenie dam panu do przemyślenia:
nam Polakom, którzy "współuczestniczyli w holokauście [Żydów] wspólnie z Niemcami" też tym zabiegiem odbiera się prawo do obrony - konkretnie do niewpuszczania osadników z całego świata do wymiany populacji.
Zobaczypan już bardzo niedługo, jak NGO-sy to zlewarują przy zwalaniu nam na głowę połowy Afryki.
PYTANIE
Nie rozumiem tylko dlaczego tak bezrefleksyjnie wpuszczaliśmy rzesze imigrantów do Europy
Odpowiedział pan sam poniżej: to ataki hybrydowe za pomocą tzw. antropopotoków.
Oto świetny artykuł na ten temat
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/swiat/artykuly/9445866,antropopotoki-imigrantow-lepsze-od-czolgow-jak-atakuje-rosja.html
To są więc dwa różne zjawiska - jedno to atak mający na celu zniszczenie struktur społecznych generujących ultrakooperację (a więc zaufanie do ludzi niepowiiązanych pokrewieństwem itp., a drugie - import ludzi do prac o najnizszym statusie. Taki import to główny mechanizm wszystkich cywilizacji we wszystkich czasach.
Niech pan z "Sił psychohistorii" doczyta rozdział Samoudomowianie
i samooswajanie Homo sapiens. Tam jest m.in. : miasto średniowieczne, aby urosnąć o 10%, musiało przyjąć 30% migracji ze wsi. BO LUDZIE W MIASTACH SIĘ NIE ROZMNAŻAJĄ!! Zawsze tak było, tylko teraz nie ma wsi, z których na bieżąco dochodzą wypełnienia ubytków. To WIELKIE TABU - nikt o tym nie mówi, łącznie z Korwinem, któremu to mówiłem osobiście, Ziemkiewiczem, któremu tak samo to mówiłem.
Może pan wyłapał - 2-3 podkasty temu prosto to skomentowałem: ci kolesie, łącznie z Korwinem, ocierają się o słuchaczy jak świnia o ściane w chlewie. A mają pozycję i siłę oddziaływania, z której mogliby ludziom otworzyć oczy w 5 minut.
Geniusz tych działań polega na tym, że ich realizacja jest równoległa z przyjmowaniem emigrantów zarobkowych do prac, które Z PRZYCZYN HIERARCHICZNYCH członkowie społeczeństw rozwiniętych NIE CHCĄ WYKONYWAĆ.
Stąd potrzeba istnienia "permanent underclass" i blokowania mobilności ludzi, którzy aspirują do awansu, mają ku temu merytoryczne kwalifikacje, ale u góry nie ma wolnych miejsc.
SEDNEM katastrofy dzietności jest to, że ludzie zobaczyli, że nie mają szans dojścia do czegokolwiek i wypisują się z wyścigu szczurów.
I znów ROWNOLEGLE działają całe sieci wpływów promujących bezdzietność, łącznie z samookaleczaniem się dzieci pod dyktando zaburzeń percepcji własnej płci.
Rozwiązaniem OCZYWISTYM jest przywrócenie całego kulturowego, prawnego aparatu przymusu, który zmusza kobiety do macierzyństwa - tak jak to miało miejsce zawsze i we wszelkich społecznościach. To oczywiście nie nastąpi, na tej samej zasadzie, z jaką Pakistańczycy nie zarzucą chowu wsobnego (kwestia braku zaufania do obcych w strukturach plemiennych) i tak dalej.
>> Natomiast koncept taki, że bez Izraela nie jesteśmy w stanie się przed islamem obronić uważam za przesadzony.
To jest minimalnie inaczej. Jeśli zniknie Izrael, to
- niedobitki zwalą się na głowę nam, w Polsce.
- Hyr jaki jest już teraz na białego człowieka, stanie się jeszcze większy. A prym będzie wieść elita "liberalna", skażona nienawiścią do własnej tożsamości i wartości.
- Siła geopolityczna wynika z dostępu do eneregii. W ludzkich jhierarchiach, w każdej skali, pozycja w hierarchii decyduje o tym KTO MA PRAWO DO ZUŻYWANIA ENERGII.
A więc 1) W tej chwili dominuje Zachód.
2) Niech pan zobaczy, co stało się w Niemczech - przez operacje psychologiczne z palącą się planetą te mocarstwo dokonało samobójstwa energetycznego.
Izrael jest instrumentem, dzięki któremu Zachód ma zdolność kontrolowania globalnego systemu dystrybucji energii.
Niech pan przeczyta rozdział "Eenrgia jest wszystkim" w Prawidłach geopolitycznej gry. Tam ma pan krytyczny detal: Mieszkańcy USA zużywają 100x więcej energii na głowę niż tego egzemplarz Homo sapiens potrzebowałby do podtrzymania homeostazy. Europejsczyk - mnożnik ok. 50. Reszta świata jest daleko w tyle. TO O TEN PRESTIŻ JEST CAŁA WALKA: ANTROPOPOTOKI, SPALANIE SIĘ PLANETY, BLOKADA ORMUZ itp.
I OCZYWIŚCIE IZRAEL.
Czy dobrze rozumiem, że twierdzi Pan iż Izrael w obliczu oczywistego zagrożenia ma prawo stosować nieograniczone środki łącznie z eksterminacją sąsiadujących narodów ???
Tak, każdy ma prawo do obrony swojego życia - indywidualnie i kolektywnie.
To także jest kwestią POZYCJI W HIERARCHII! Np. prawo noszenia broni takiej jak miecz w średniowieczu. Prawo było symbolem przynależenia do szlachty.
Drugie, ludzie nie zdają sobie z hierarchicznego aspektu walki Arabowie-Izrael. przez całą historię Islamu, 1300 lat, arabowie zdominowali żydów do pozycji obywateli drugiej kategorii. Jednocześnie żydzi i inne podbite nacje czy grupy były tymi, które generowały "złoty wiek islamu". Sami Arabowie nie byliby w stanie samodzielnie stworzyć materialnej cywilizacji - oni tylko podbijali i byli polityczną elitą zarządzającą.
Tak było min w kalifacie a potem sułtanacie Kordoby w Hiszpanii.
Były oczywiście wyjątki, ALE NIE JEST NIM WYNALAZCA ALGEBRY:
to Pers (a więc lud podbity przez Islam). Wcale nie był Arabem, wbrew temu, co głosi propaganda. Ułatwię panu: https://en.wikipedia.org/wiki/Al-Khwarizmi
Arabowie sobie go zawłaszczyli tak, jak Francuzji zabierają nam Curie-Skłodowską.
Islam nie jest cywilizacją, a machiną podboju i dominacji. O tym, choć krótko, był wczorajszy epizod o przełomie osiowym.
Wracając do Izraela,
ma pan nieco nietrafne percepcje.
Palestyński Hamas ma na sztandarach i to dosłownie wypisany etnocyd Izraela - wolna Palestyna od rzeki do morza.
Poza tym... atak z 7 października 2023. Odkładając na bok hipotezowanie o tym, czy IDF celowo dopuściło do realizacji ataku, TO HAMAS GO PRZEPROWADZIŁ - atakując cywili.
W rytm propagandy pro-Hamas, nie daje to Izraelowi prawa do obrony.
Innym zwycięstwem propagandy palestyńskiej jest to, że choć teraz "Palestyna" rozumiana jest jako pierwotne miejsce etnicznego pochodzenia "Palestyńczyków", to wcale tak nie było.
Region był zamieszkany przez MIKS - Liban, jeśli pan pamięta z podkastu, to 53% chrześcijan w 1932 roku. To, że arabowie byli, jako najeźdźcy z 7 wieku, demografią dominującą, nie zmienia tego, że żydzi i inne grupy mieszkajace w regione też byli "Palestyńczykami".w pierwszej połowie XX wieku.
To oczywiście temat rzeka, ale już go opracowałem w "Oni albo my! 2" - konflikt jest nie do rozwiązania - bo obie strony mają prawo do tej ziemi. Arabowie podbili ją w VII wieku, a więc dominują przez 1300 lat, ale wcześniej podbili ją i skolonizowali Zydzi - historyczne nazwy to Judea i Samaria. Pewnie pan wie.
Na zakończenie dam panu do przemyślenia:
nam Polakom, którzy "współuczestniczyli w holokauście [Żydów] wspólnie z Niemcami" też tym zabiegiem odbiera się prawo do obrony - konkretnie do niewpuszczania osadników z całego świata do wymiany populacji.
Zobaczypan już bardzo niedługo, jak NGO-sy to zlewarują przy zwalaniu nam na głowę połowy Afryki.
BO LUDZIE W MIASTACH SIĘ NIE ROZMNAŻAJĄ!! - dosłownie o tym samym prof. Modzelewski dwa dni temu
https://www.youtube.com/watch?v=KmBO54m2YBQ
W kwestii konfliktu izraelso-palestyńskiego - wciąż nie jestem przekonany.
Pisze pan - "Tak, każdy ma prawo do obrony swojego życia - indywidualnie i kolektywnie." Czyli palestyńczycy również mają to prawo. Więc rozumiem że rozstawiamy klatkę i czekamy kto pierwszy padnie?
Co do reszty zgadzam się z Panem.
Poniższy komentarz spowodował zablokowanie mi możliwości pisania jakichkolwiek komentarzy. Oznacza to, że trafiłem w 10.
Spróbujcie zrobić eksperyment, ale nie ze swojego głównego konta.
Nie zaabsorbował pan lub kwestionuje główny fakt pięciu ostatnich epizodów.
Iran jako kraj zamieszkany przez naród, w większości Persów, padł ofiarą. przejęcia przez radykałów dżihadystów. Tych samych, którym nie udało się przejęcie Jordanii (jutro puszczę epizod) i którzy zapakowali w worki kobiety w krajach islamskich.
I tak, to właśnie ci ekstremiści odpowiadają za organizację antropopotoków. Organizują to od strony Afryki, a drugiego końca biznesu pilnują NGOsy, podejmując to co przypłynie z pontonów. To w uproszczeniu.
No chyba że nadal pan uważa, że zalew trzecim światem to "błąd chcących dobrze polityków" i zaraz wszystko naprawią. Nie! To nie jest błąd.
Oto jest to, czego wszyscy, jak zaczarowani, boją się powiedzieć: Tym dyryguje ktoś, kto ma wynikajacą z hierarchii władzę sprawczą nad elitami lokalnymi. Nawiazując do przykładu z matką i dzieckiem, ale i całej cz. 7 "Feudalizmu...", ktoś mający tę władzę steruje elitami z lokalnych "fasad demokracji" i one robią, co się im każe. Nie jest to więc żaden błąd. To aż tak proste.
Co do Pierwszego Cesarza: z jednej strony jego reżim był mocno zniewalający i schierarchizowany, respekt dla prawa wymuszano ciężkimi karami itp. Z drugiej jednak strony, z tego, co czytałem (zwłaszcza Yuri Pines, "Envisioning Eternal Empire: Chinese Political Thought of the Warring States Era," 2009), to również wśród najbliższych mu ideologicznie myślicieli z tradycji Fa 法 (tzw. legiści) to właśnie dobrobyt ludu był nadrzędnym celem polityki państwa. Co w związku z tym nie zagrało? Czy wizja natury ludzkiej u legistów była za mało optymistyczna? Czy też może reżim qinowski zaczerpnął z tradycji Fa wyłącznie bardzo użyteczne dla autokraty instrumentarium, zarówno praktyczne jak i ideologiczne, a nie dość uwagi poświęcił celowi etycznemu? Co Pan o tym sądzi?
To nie do końca "z drugiej strony"...to mylące. Nie chodziło o dobobyt ludu, a stworzenie warunków do tego aby lud był możliwie najbardziej produktywny, co przekładało się na siłę militarną. I tu tkwi krytyczna różnica między legizmem a konfucjanizmem. Legiści uważali, że natura człowieka jest z przyrodzenia zła i trzeba ją zdusić "kijem". Czyli zbudować system motywacyjny oparty na regulowaniu odpowiedzialności i poczucia odpowiedzialności strachem przed karami i samymi karami.
W konfucjanizmie, a więc systemie przełomu osiowego, natura człowieka jest dobra, trzeba go tylko wyedukować. Jest to więc odpowiednik zachodniej ideologii liberalnej, dającej populacji dużo luzu w sferze osobistej, co samo z siebie umożliwia funkcjonowanie innowatorom i generalnie otwiera wielkie wrota postępu w oprogramowaniu psychicznym. W systemach opresyjnych ludzie co prawda z nich uciekają, albo pracują mniej wydajnie, ale preoduktywność także jest zapewniana... ale właśnie przy braku _dobrobytu_. Ten dobrobyt przeciez w krytycznym kresie przekształcania się Qin w cesarstwo polegał na terroryzowaniu wspólnot wiejskich nowymi porządkami w zakresie odpowiedzialności zbiorowej. Państwo budowało swoją zdolność podboju, a nie realizowało jakieś ideały powszechnego dobra. Muiałbym przeczytać ten tekst PInesa, ale wygląda na to, że dokonał on nadinterpretacji.
W każdym razie, pana uwaga - dziękuję za nią - jest zbyt ogólna - nie odnosi się przy tym do żadnego konkretnego procesu, reformy ani momentu historycznego. Nie da się więc z nią debatować. Chętnie odpowiem na jakąś precyzyjnie zdefiniowaną, poddającą się koraboracji tezę lub przykład.
Ogólnie - powtarzając, systemy polityczne i filozofia rządzenia była praktycznie zawsze hybrydowa. Na tym polega charakter wszelkich "złotych er". Epoka Walczących Państw, przez nieustanne wojny, była taką złotą erą. Wojny wymusiły racjonalne podejście do rządzenia.. To momenty, w których idee i koncepcje wymyślano i wcielano w praktyczne zastosowanie nie z uwagi na ich użyteczność dla przetrwania państwa i na cel ostateczny - zjednoczenia wszystkiego pod Niebem, a nie z uwagi na zgodność z jakimiś filozofiami co do ludzkiej natury.
Nie rozumiem zarzutu "co nie zagrało?". Możliwe zę odopwiedziałem już tym zdaniem o budowie machiny podbojów. Etyką jako elementem/narzędziem kształtowania życia ludzi zajmował się właśnie konfucjanizm. W legizmie, z przyczyn i pragmatycznych, i ideologicznych, były to kary. Co do wizji natury człowieka: oba systemy mają swoją rację. Ale musimy zdefiniować co to jest "zło" - jak rozumieli je starożytni legiści, konfucjaniści... ideolodzy i włądcy decydujący, któe idee i wizje wcielić w życie. Oni być może rozumieli intuicyjnie pojęcie ultrakooperacji - ale nie posługiwali się aparatem koncepcyjnym, który jest dorobkiem aledwie XIX i XX wieku. Mój doktorat o tym będzie zresztą gotowy w ciągu 2-3 miesięcy. Niech pan trzyma kciuki.
(PP: Łączę podzielone wypowiedzi z uwagi na utrudnienia wynikające z działania X)
1) Proszę Pana, w zamkniętym systemie gospodarki wolnorynkowej brak chętnych do pracy X powoduje wzrost wartości pracy X.Prawo popytu i podaży. Jeżeli nikt nie chce być szambonurkiem, to szambonurek staje się "technikiem kanalizacji domowej" zaczyna zarabiać 15k na rękę...
2) a za wzrostem pensji dochodzi wzrost statusu zawodowego i szambonurek staje się pożądaną partią na portalach randkowych (oczywiście to skrajny przykład, bo tu wchodzi jeszcze tabu kulturowe,które może działać negatywnie). Ale na tym polega mechanizm harmonizacji gospodarki.
3) To co Pan przedstawia jako konieczność sprowadzania pracowników-to jest bzdura.Pracownicy są-ale wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa, oczekują, że pensje robotników również będą rosnąć. Sprowadzenie migrantów do pracy ma na celu zamrożenie płac na niskim poziomie.
4) Pracownik fabryki Forda mógł kupić samochód po kilku miesiącach pracy. Oznacza to, że Ford przeznaczał przeważający % dochodu na pensje dla pracowników. Od lat 70-tych natomiast obserwujemy ogromny wzrost produktywności przemysłu, gdy pensje pracowników prawie stoją w miejscu.
To co tu napisałem było odpowiedzią na wpis Pana Piotra Plebaniaka, który, z tego co zrozumiałem, chyba uważa to za jakąś "konieczność dziejową" wymaganą do "budowania cywilizacji".
A1)"Różnica gradientów" istniała przecież zawsze. Co jest nowego to zwiększenie mobilności dzięki nowoczesnym środkom transportu. A także...pacyfikowanie własnej populacji, by tych migrantów przyjąć. Bo lokalna populacja, wie, że to nie jest w jej interesie, więc zawsze się ....
A2)...zawsze się buntowała.Dlatego klasa wyższa musiała wprowadzić terror i zamordyzm,który widzimy np. w UK. I to jest coś nowego,przynajmniej w nowożytnej Europie,bo to zniszczenie demokratycznego kontraktu społecznego, nóż wbity w plecy klasy niższej i średniej.
to prawda, dlatego mowię, potrzebny by był nam neo-keynsizm. Teraz to już za późno, zaraz będziemy mieć większość produkcji w dark factories przez roboty:( Dziś trzeba modelować swiat nie wg ekonomistów czy filozofów ale sci-fi
Nie ma sporu:) ja nigdzie nie napisałem że ich trzeba sprowadzać, ba - jestem temu przeciwny. Chodzi o to, że biznesy kiedy mogą ida po najniższej linii oporu a i tak mamy trend zastępowania egzotycznych roboli robotami.
Ha, od czasów upadku Franco i Salazara nikt chyba tego nie próbował na Zachodzie, a próby na Wschodzie zakończyły się klęską. Ja sie zgadzam ze najlepszy model socekonomiczy to Francja lat powojennych. Jak na filmach z Żandarmem z Saint Troper
To prawda, ale po pierwsze różnica gradientów między bogatmi krajami a biednymi powoduje, że nikt nie jest tak naprawdę zamknięty. A po drugie teraz będziemy zastępować bioroboty krzemorobotami i zamkniętość gospodarki nie pomoże. Polecam S.Lem: 'Najwyższa faza rozwoju'
(PP: Łączę podzielone wypowiedzi z uwagi na utrudnienia wynikające z działania X)
1) Proszę Pana, w zamkniętym systemie gospodarki wolnorynkowej brak chętnych do pracy X powoduje wzrost wartości pracy X.Prawo popytu i podaży. Jeżeli nikt nie chce być szambonurkiem, to szambonurek staje się "technikiem kanalizacji domowej" zaczyna zarabiać 15k na rękę...
2) a za wzrostem pensji dochodzi wzrost statusu zawodowego i szambonurek staje się pożądaną partią na portalach randkowych (oczywiście to skrajny przykład, bo tu wchodzi jeszcze tabu kulturowe,które może działać negatywnie). Ale na tym polega mechanizm harmonizacji gospodarki.
3) To co Pan przedstawia jako konieczność sprowadzania pracowników-to jest bzdura.Pracownicy są-ale wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa, oczekują, że pensje robotników również będą rosnąć. Sprowadzenie migrantów do pracy ma na celu zamrożenie płac na niskim poziomie.
4) Pracownik fabryki Forda mógł kupić samochód po kilku miesiącach pracy. Oznacza to, że Ford przeznaczał przeważający % dochodu na pensje dla pracowników. Od lat 70-tych natomiast obserwujemy ogromny wzrost produktywności przemysłu, gdy pensje pracowników prawie stoją w miejscu.
To co tu napisałem było odpowiedzią na wpis Pana Piotra Plebaniaka, który, z tego co zrozumiałem, chyba uważa to za jakąś "konieczność dziejową" wymaganą do "budowania cywilizacji".
A1)"Różnica gradientów" istniała przecież zawsze. Co jest nowego to zwiększenie mobilności dzięki nowoczesnym środkom transportu. A także...pacyfikowanie własnej populacji, by tych migrantów przyjąć. Bo lokalna populacja, wie, że to nie jest w jej interesie, więc zawsze się ....
A2)...zawsze się buntowała.Dlatego klasa wyższa musiała wprowadzić terror i zamordyzm,który widzimy np. w UK. I to jest coś nowego,przynajmniej w nowożytnej Europie,bo to zniszczenie demokratycznego kontraktu społecznego, nóż wbity w plecy klasy niższej i średniej.
to prawda, dlatego mowię, potrzebny by był nam neo-keynsizm. Teraz to już za późno, zaraz będziemy mieć większość produkcji w dark factories przez roboty:( Dziś trzeba modelować swiat nie wg ekonomistów czy filozofów ale sci-fi
Nie ma sporu:) ja nigdzie nie napisałem że ich trzeba sprowadzać, ba - jestem temu przeciwny. Chodzi o to, że biznesy kiedy mogą ida po najniższej linii oporu a i tak mamy trend zastępowania egzotycznych roboli robotami.
Ha, od czasów upadku Franco i Salazara nikt chyba tego nie próbował na Zachodzie, a próby na Wschodzie zakończyły się klęską. Ja sie zgadzam ze najlepszy model socekonomiczy to Francja lat powojennych. Jak na filmach z Żandarmem z Saint Troper
To prawda, ale po pierwsze różnica gradientów między bogatmi krajami a biednymi powoduje, że nikt nie jest tak naprawdę zamknięty. A po drugie teraz będziemy zastępować bioroboty krzemorobotami i zamkniętość gospodarki nie pomoże. Polecam S.Lem: 'Najwyższa faza rozwoju'
Odp dla @shwabenheim2
w zamkniętym systemie gospodarki wolnorynkowej brak chętnych do pracy X powoduje wzrost wartości pracy X.
I tu jest sedno tego, co się dzieje. Dziś żadne państwo nie działa jako w zamknięciu. Jest więc bez sensu, że w dyskusji o systemie hierearchi quasi-feudalnej między gospodarkami państw wasalizowanych (kolonizowanych) a państwami dominującymi, przywołuje pan prawidło o systemie zamkniętym!
To że pan to zrobił jest przejawem tego, że jest pan uwięziony w percepcji, która odcina panu dostęp do faktycznych struktur sprawczości między państwami. Przykład m.in. POLSKI wyjaśnia sam tytuł jednego z rozdziałów mojej książki: "Dlaczego drenaż mózgów nie jest traktowany jako akt wojny".
@Koncereyra1 już panu wskazał tą błędną percepcję.
Dwa mechanizmy:
- biorąc Polskę za przykład, nasi budowlańcy są wysysani przez państwa Europy zachodniej, które mają krytyczny brak siły roboczej. Zamiast zaatakować źródło problemu, drenują siłę roboczą m.in. polską. To zaburza mechanizmy systemu zamkniętego i zmusza Polskę do ściągania Uraińców -- a obecnie wszystko co się da i skąd się da.
- . To sprawia, że A) Bez sensu jest naprawianie demografii w Polsce, bo cokolwiek spłodzimy i wyszkolimy, zostanie UKRADZONE przez państwa, które potrafią stworzyć gradienty motywacyjne (godniejsze życie, pensje) dla imigrantów. B) Pojawia się podatność: klasa polityczna łatwiej zdobędzie głosy, jeśli nie będzie próbować zmuszać ludzi do dodatkowego poświęcenia osobistych wygód w postaci rodzenia i wychowywania dzieci.
Głębszym poziomem wtajemniczenia jest ten drugi mechanizm:
Uważam - po wręcz setkach godzin przemyśleń i napisaniu na ich podstawie całego rozdziału w książce o Tajwanie (BARDZO POLECAM!), że istnieje cała międzynarodowa sieć organizacji, wyspecjalizowana we wrogich przejęciach klasy politycznej państw, a w szczególności tych partii duopolu, które są "liberalne".
Mechanizm jest oczywisty, ale trzeba przełamać tabu.(raz strasznie w rozmowie wk...wiłem jedną z najważniejszych szych tutejszej, tajwańskiej DPP - stwierdzeniem o biologicznie warunkowanej patrialhalności Homo Sapiens.
Procedura wygląda tak (w każdym kraju świata):
EFEKTY:
Patrząc nieco inaczej: wrogie przejęcie polega na tym, że utrzymanie władzy przez klasę polityczną klasa ta uzyskuje tylko wtedy, gdy prowadzi politykę samobójstwa demograficznego.
To właśnie tym wnioskiem tak wkurzyłem tego faceta z DPP.
Obu panom polecam natychmiastowe przeczytanie całej mojej książki "Feudalizm we wszystkim prócz nazwy" - od deski do deski Dam wam PDF - poproszę o zgłoszenie się prywatnie, np. wiadomość na X.
To co Pan przedstawia jako konieczność sprowadzania pracowników-to jest bzdura.
Tu najbardziej wyraziście widać pana uwięzienie koncepcyjne -- to efekt wystawienia na propagandę sił zarządzających całym atakiem na Cywilizację Zachodnią.
Takie kretynki jak Magdalena Środa czy Żukowska gadają totalne bzdury nt. cech biologicznych i psychicznych Homo Sapiens właśnie po to, aby nas wszystkich zdezorientować! I odwócić uwagę od tego, co naprawdę się dzieje.
Tymczasem, ponawiam raz jeszcze, ci, którzy tymi zdarzeniami kierują, dysponują natchnioną wiedzą na ten temat. To z całą pewnością służby takich mocarstw jak Rosja czy Chiny. Islamiści do niektórych konpcepcji by nie doszli bez pomocy z zewnątrz, choc mogę ich nie doceniać.
W skrócie:
Ludzie -- istoty kooperujące/społeczne -- oczekują wynagrodzeńa za pracę, wysiłek i poświęcenie. Pieniądze to jedno. Prestiż i awans hierarchiczny to drugie. Pieniądz pozwala awansować, ale to tylko jedna z sił składowych.
Przykłafem ma pan kulturowo i prawnie ustanawiany prestiż oferowany weteranom w USA. M.in. wzmianka za ich poświęcenie przy każdym publicznym zgromadzeniu, salutowanie posiadaczom Medalu Honoru nawet przez wojskowych wyższych rangą... to setki niewidocznych na co dzień, ale wbudowanych mechanizmów kształtujących pakiet motywacji, który tworzy percepcję tego, jakie wynagrodzenie uzajemy za fair i jakie nas motywuje.
Upraszczając, robotnik pracuje w dużej części po to, aby otworzyć drogę awansu nie sobie, ale swoim dzieciom - nasępnemu pokoleniu.
Jeśli te dzieci zostaną zaprogramowane tą aspiracją, to nie pogodzą się z tym, że będą zapieprzać jak ich rodzice. Będą chciały wspiąć się do klasy średniej, znaleźć pracę w usługach itp.
A z kobietami...
Te aspiracje to przepotężna siła - tak jak z kobietami. Tu ktoś odwalił mistrzowską operację psychologiczną... Może i w dobrych intencjach, ale stawiam na korporacyjną chciwość i krókoterminowe łatanie deficytu siły roboczej. (vide Two-income Trap, juz pisałem)
Zaprogramowano kobiety ideologią "wyjścia z kuchni" (tzw. feminizm) i nabyły one pogardę dla macieżyństwa... które całej społeczności jest niezbędne dla samodzielności prokreacyjnej. Dla biologicznego przetrwania.
No bo wyobraźcie sobie jak potężną operację psychologiczną trzeba przeprowadzić, aby wmówić kobietom, a więc ssakom, zwierzętom ustawionym do rodzenia jak największej ilości dzieci, że dziecko w łonie matki to pasożyt!
"Płód to pasożyt", "zlepek komórek", "moje ciało mój wybór" - to przejawy tego gigantycznego przedsięwzięcia inżynierii społecznej, ale i efekt konieczny całkowicie naturalnego procesu wyczerpania we współczesnych społeczeństwadch całego potencjału do awansu społecznego.
Dlatego właśnie konieczność ściągania migrantów nie jest "bzdurą" - to efekt końcowy naszego zaślepienia na bezlitośnie działające prawa natury Homo Sapiens.
Teraz najważniejsze:
... A my jesteśmy poddani tabu i uruchamia nam się natychmiast widzenie tunelowe, gdy konfrontujemy się z koniecznością:
Aby przetrwać na poziomie kolektywnym, musielibyśmy pogodzić się i dobrowolnie zrezygnować z awansu społecznego, który do tej pory osiągnęliśmy: W przypadku kobiet to uwolnienie się od "opresji" macierzyństwa. Ideologie oszalałego z nienawiścci do mężczyzn i świata feminizmu głoszą to już od lat 1070.!
U mężczyzn - rezygnacja z prac dających awans prestiżu... A to jest podstawowa motywacja, bo zapewnia m.in. dostęp do samic, czyli założenia rodziny i zdolności utrzymania siebie i żony i dziecka na "godnym" poziomie.
Paralelą tego mechanizmu jest "opresyjne" chrześcijaństwo i promowanie w nim małżeństw monogamicznych.
Tu koniecznie polecam - już raz to robiłem - przeczytanie tego rozdziału:
https://chiny.pl/w-punkt/k08-Piotr-Plebaniak-Sily-psychohistorii_wyd4-2026-probka--07-03--Chrzescijanski-projekt
a zwłaszcza ramki "Monogamia i testosteron". Kościół promowaniem monogamii rozbijał klanowy system poligamiczny i wprowadzał równość społeczną kosztem egoistycznego swawolenia jednostek:
Cała ramka:
Małżeństwa monogamiczne ograniczają wybór partnera, ale w zamian stwarzają warunki społeczne sprzyjające sile całej społeczności (wspomagają jej siłę w rywalizacji z innymi wspólnotami).
Poligamia produkuje istotną liczbę mężczyzn, którzy nie mają możliwości ożenku ani inwestowania w swoją przyszłość (kultura odpowiedzialności i ciężkiej pracy).
Przejawiają oni wysoki poziom testosteronu (hormonu agresji, którego produkcja u mężczyzn w związku małżeńskim znacznie spada). Mężczyźni tacy mają tendencję do przemocy, przestępstw, używania narkotyków etc.
Zacznijmy od ciekawostki dotyczącej małp spokrewnionych z człowiekiem. Żaden z ich gatunków nie przejawia dwóch cech jednocześnie: życia w dużych grupach i praktyki małżeństw monogamicznych. Małżeństwa takie są wyłącznie produktem kultury Homo sapiens.
Małżeństwa te są czynnikiem ograniczającym dostępną liczbę potencjalnych partnerów do związku zarówno dla kobiet (dla kobiety jest bardziej opłacalne związać się z zasobnym mężczyzną jako druga żona niż z uboższym jako pierwsza i jedyna), jak i mężczyzn (wiele żon jest symbolem prestiżu). Sama matematyka sprawia, że społeczeństwa silnie poligamiczne produkują ludzi gotowych na ryzykowne zachowania po to, aby podnieść swój status i przez to zdobyć partnerkę do spłodzenia potomstwa.
W społeczeństwie poligamicznym pokazanym przez Henricha dolne 40% mężczyzn nie może pozwolić sobie na partnerkę mimo determinacji i wbrew wysiłkom – to odsetek niższy niż w wielu rzeczywistych społeczeństwach Afryki. Awans społeczny mężczyzn z najniższych 10% ponad próg 40% nie jest realny. Perfidna pułapka polega na tym, że struktura takiego społeczeństwa nie generuje w umysłach ludzkich motywacji do wyrzeczeń czy aktywności, co dalej nazwę energetyzacją.
Podsumowując, małżeństwa monogamiczne są produktem ewolucji kulturowej, który redukuje współzawodnictwo reprodukcyjne między mężczyznami. Zmniejsza się też odsetek mężczyzn o wysokim poziomie testosteronu, a więc liczba osobników ze skłonnościami do agresji. Spadek testosteronu u mężczyzn w związku małżeńskim generuje kolejne przystosowanie ewolucyjne: dzięki temu spadkowi mężczyźni „feminizują się” i przejawiają większe zainteresowanie opieką nad dziećmi.
Ale istnieją znacznie bardziej doniosłe efekty endokrynologicznej ingerencji Kościoła w fizjologię ludzką. Przez nakładanie silnych ograniczeń prawnych i obyczajowych na męską aktywność seksualną Kościół wpływał na funkcjonowanie układu hormonalnego. Efektem był indukowany kulturowo spadek produkcji testosteronu, nie występujący tak silnie w innych kulturach. Spadek ten redukował skłonność do zachowań ryzykownych, zemsty i współzawodnictwa oraz stopień zadowolenia z małych, ale natychmiastowych nagród. Zwiększał za to skłonność do samokontroli, postrzegania sytuacji jako gry o sumie dodatniej (kooperacja daje korzyści obu stronom) i zaufania względem obcych – zależność tę potwierdzają kontrolowane eksperymenty laboratoryjne.
(koniec ramki)
----
"Różnica gradientów" istniała przecież zawsze.
Ale, w świetle powyższego wywodu, zmniejszyła się obecnie, a przede wszsytkim była w obrębie przeważnie monoetnicznej wspólnony, z grubsza jednolitej kulturowo.
Tu można wspomnieć o ksiażce "Czasy końca" Turchina. Jego głóną tezą jest całkowicie błędne "przyczyną zapaści jest nadprodukcja elit". .
Turchin, gdyby zdiagnozował prawidłowo, a rozumie co jest grane, nie wyprodukowałłby bestsellera - zostałby wyparty przez zarażonych ideologią samobójstwa kolektywnego. Ziemkiewicz czy Tomasz Wróblewski też pozrażałby swoich słuchaczy... Bo poztawiliby ich przed koniecznością dobrowolnego zrezygnowania z naszej kolektywnie osiągniętej pozycji w hierarchii i samopoczucia: Główną melodią jest tu to, co mówiłem: nie musimy rodzić dzieci. Ściągniemy sobie robili z trzeciego świata.
Inaczej mówiąc, to dlatego nie tylko Zachód ma problem z dzietnością.
Wszędzie społeczeństwa wykorzystały luzy w swojej strukturze "awansu za poświęcenie i ciężką pracę".
Ratunkiem było ściąganie migracji, która była przez ostatnie dekady ratunkiem, bo migranci zawsze byli jakąś iteracją na temat obywateli drugiej kategorii, BO NIE BYLI CZĘŚCIĄ SPOŁECZEŃSTWA, a więc nie mieli prawa do awansowania w lokalnej hierarchii. I to działało.
Ale teraz i tu potencjał się wyczerpał, a mechanizmy, które wcześniej regulowały się w miarę same, teraz na naszych oczach podlegają zypełnej utracie synchronizacji.
-----
Do tego dochodzą ataki strumieniami migracyjnymi.
Na głowy mieszczkańców państw Zachodu zwalaja się ludzi, którzy zostali skuszeni perspektywą okradania państw opiekuńczych -- drenowania systemu opieki społecznej.
Zerknijcie na statystyki, ile tych nielegalnych czy nawet legalnych faktycznie pracuje.
Ich funkcją jest wydrenować bogactwo generowane przez wciaż jeszcze pracujących.
A gdy ten strumieć ich utrzymywania na koszt reszty zaatakowanego społeczeństwa się skończy, ich funkcją - wbrew ich własnej woli i planom życiowym - jest wygenerowanie potencjały do zamieszek, starć z lokalną ludnością aż do kompletnej zapaści funkcjonowania całych społeczeństw.
A my nie będziemy nawet mieli motywacji do tego, by całego dorobku naszego i wcześniejszych pokoleń bronić.
A tą część operacji realizują do spółki NGO-sy przyjmujące migrantów, jak i całe mafie wysyłania ich z Afryki, w tym wspomagane przez rosyjską grupę Wagnera.
Posłuchajcie tego: https://www.youtube.com/watch?v=LEVw592mhWE
Wróblewski opowiada, przywołuje konkretne fakty takie jak 1 mld USD, które zarabiają mafie wysyłające strumienie migracyjen do Europy, ale w życiu nie powie wprost, że te strumienie to akt wojny, a więc NGOsy, które jak pasożyty drenują państwowe pieniądze do finansowania tych ATAKÓW, powinny być natychmiast powstrzymane.
Straciłby zasięgi (jak ja), a "centrowi" widzowie, nie mówiąc o jawnych zdrajcach wspierających "migracię" i "wielokulturowość" też by pouciekali. No bo kto by nie uciekł, jak się mu powie, że jest zdrajcą i jego ideały wolności prowadzą wprost do kolektywnego samobójstwa i zniszczenia całej prosperity i idącego z niej prestiżu.
To na dziś tyle.
Ale Panie Piotrze. Jak Pan będzie takie rzeczy mówił to Pan zasięgów nie zrobi
Taka prawda w oczy kole i shadowbanem już Pan na pewno jest objęty. Co zrobić żeby to się niosło szerzej?
Ale Panie Piotrze. Jak Pan będzie takie rzeczy mówił to Pan zasięgów nie zrobi
Taka prawda w oczy kole i shadowbanem już Pan na pewno jest objęty. Co zrobić żeby to się niosło szerzej?
Trafił pan w dziesiątkę. Niech pan zobaczy na listę filmów w ciagu ostatnich 3 tygodni. To efekt kosztownego eksperymentu.
Ścieli mi zasięgi z 600-1000 na 100. Nie da się dopisywać komentarzy przy niektórych filmach.
Mam świetnie udokumentowane treści, które blokują publikację albo natychmiast uruchamiają cenzurę i ograniczenia zasięgu. Będzie o tym osobny odcinek, pt. "Hipoteza Laudy" - to nawiązanie do "Niezwyciężonego" Stanisława Lema.
Dziś napiszę tam nt. cenzury... na YT, ale też na X/Twitter, gdzie też trzymaja mnie w dole. Od 3 miesięcy, mimo rozmaitych eksperymentów i testów, co obcina zasięgi, nie mogę się wyrwać ponad 288 obserwujących.
Ale to tylko przygrywka do odcinania mnie od źródeł zarobkowania. Z tego można zrobić cały sezon opisujący rozmaite incydenty. Przykład stary, z 2017 roku, właściciel radia WNET, Skowroński, w sposób absolutnie niezrozumiały i kuriozalny zrobił cyrk tylko po to, aby nie dać do "Kuriera WNET" mojego artykułu o Powstaniu Waraszawskim. Przy okazji spróbował okreść mnie na.... marne 200 zł, co mam znakomicie udokuemntowane w e-mailach, w których w końcu zbluzgałem go telefonicznie bez cenzury. Nienawidzi mnie i próbował anwet szkalować, ale się wybroniłem dzięki anonimowej pomocy.
Z Powstaniem jest taka sprawa, że narracja o nim podlega ono WCIĄŻ silnej kontroli ze strony wschodniej. Elementem jest choćby istnienie książki "Obłęd 1944" - to czysta propaganda bolszewicka. Dowódcy są opisani tak, jakby to oni osobiście naciskali na spusty =np. w czasie Rzezi Woli. Niech pan posłucha wypowiedzi autora książki. Ale wcześniej zapraszam do lektury całego rozdziału mojego tekstu - jest w próbkach do "36 forteli"
To, co może pan i wszyscy inni zrobić, to pomóc mi ustabilizować źródła utrzymania:
- Wspierać na Patronite lub prywatnie (bo to najtrudniej obciąć) lub
- kupować książki - choćby na prezenty dla innych ludzi. Mam całą gamę tematów i da się dopasować coś dla każdego. Od geopolityki po pięknie ilustrowane legendy chińskie.
- i pisać o tym, co piszę gdize się da. To zawsze coś daje, mimo shadowbanów. A shadowbany są po to, aby nie wypuścić mnie ponad linię, w której popularność sama się zacznie napędzać.
Tak to niestety działa.
Na marginesie, bodaj najważniejsze, co panu napiszę: prawica i "prawicowi" youtuberzy są trzymani na piekielnie sprytnie skonstruowanym łańcuchu, z którego ja się zerwałem tyko dlatego, że mieszkam z daleka i nie ma mnie jak szantażować.
Tu ograniczę się do Ziemkiewicza. Z analizy treści jego wypowiedzi wynika DLA MNIE jasno, że nie wolno mu edukować ludzi co do wyższego poziomu ponad to, co robi na codzień: pyskuje na teatrzyk demokracji fasadowej, aktywując jedynie emocje słuchaczy, dla ich i własnego dobrego samopoczucia.
Co do uciszania prawicowców, to większość ich swobody jest ograniczana przez działanie algorytmów. Prowadzący, którzy zapraszają, ale i sami goście, wiedzą, że niektórych tematów się nie podnosi, bo natychmiast zasięgi spadają w tajemniczy sposób.
To dłuższa opowieść.
Generalnie, niech pan trzyma kciuki, a w miarę możliwości pomoże na Patronite lub zakupami, bo zaczynają się dziać w Polsce bardzo złe rzeczy.
Generalnie muszę zbierać miesięcznie minimum ok. 4000 zł (ok. 100 wspierających) z takiego wsparcia, aby móc ze spokojną głową uniezależnić się od większości technik cenzury i rozkręcać takie rzeczy jak ten portal niepozwalam, z którym był zupełnie osobny czeski film swego czasu. Dlatego bez osłony prawnej przez zdeterminowanego prawnika nie ma sensu nawet uruchamiać funkcji zaawansowanych, które już częściowo działały od 2013.
Teraz jest 24 wspierających.
Nie pamiętam naszej wcześniejszej rozmowy... Poproszę niech pan przeczyta całą cz. 7 "Feudalizmu. Wszystkie 5 rozdziałów są jako próbki na karcie książki.
W jednym zdaniu, wszystkie struktury zarządzajace utrzymaniem układu okrągłostołowego zostały częściowo wrogo przejęte do operacji polegających m.in. na powstrzymaniu reakcji państwa i służb mundurowych na ataki takie, jakie widzieliśmy na granicy z Białorusią w 2021.
Dochodzi przecież do tego, że żołnierz strzelający na granicy dla ostrzeżenia jest stawiany w stan oskarżenia przez prokuraturę.
Skomentuj...
Komentarze do epizodu Energetyczne osaczenie Europy: Znaczenie Ukrainy i Izraela
Odpowiedzi na ten komentarz, w tym odpowiedź Autora: 1.Odpowiada: Piotr Plebaniak |
Komentarz zatwierdzony